Menu

Latina omnibvs

Dla wszystkich miłośników łaciny

Ten cholerny ablativus!

kicior99

Po pierwsze, nie narzekajmy, przy nauce łaciny jesteśmy i tak bardziej uprzywilejowani niż anglojęzyczni, którzy muszą najpierw nauczyć się myśleć kategoriami fleksyjnymi. My mamy to w darze od Prasłowian, jesteśmy jak najbardziej uprzywilejowani. Zgoda, ablatyw jest najtrudniejszym przypadkiem ze wszystkich, co wcale nie znaczy, że nie do ogarnięcia. Dziś wytłumaczę wam jego istotę i podstawowe znaczenie, reszta później.

jumpSama nazwa ablativus pochodzi od czasownika aufero, auferre, abstuli, ablatum oznaczającego "zabierać". Ablativus więc to taki, "który zabiera". Podstawową jego funkcją był zawsze ruch do zewnątrz. Zanim skupię się na łacinie, postaram się wytłumaczyć to via fiński. Tak, będzie łatwiej, zobaczycie. Otóż załóżmy, że kot jest na stole. Teraz spędźmy kota ze stołu. Fin określi to Kissa hyppäsi pöydältä – kot skoczył ze stołu. końcówka -lta /-ltä to właśnie jest fiński ablatyw. I taka jest idea ablatywu jako przypadka – dlatego flaki mi się skręcają gdy słyszę, że jest to odpowiednik polskiego narzędnika. Nie, k..., nie jest.

W łacinie podstawową funkcją ablatywu jest właśnie zaznaczenie ruchu do zewnątrz. Nazywa się ładnie ablativus separationis – ablatyw rozdzielenia. W tej najbardziej podstawowej formie występuje z przyimkami a, ab, e, ex i de. Puer ex urbe venit – chłopiec przyszedł z miasta. Jeśli chodzi o nazwy miast, przyimków nie używa się: Naves Ostia egressae sunt – statki wyruszyły z Ostii. Również słowa domus (dom) i rus (wieś) nie wymagają przyimków: Agricola rure profectus est – chłop wyszedł ze wsi.

Tyle podstaw. Ciąg dalszy rzecz jasna nastąpi.

© Latina omnibvs
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci